
Na zaproszenie wiceprezesa ULC T. Kądziołki w dniu
11 stycznia 2012 w siedzibie ULC odbyło się długo oczekiwane, kolejne spotkanie delegacji LAF RP z wiceprezesem ULC i szefami departamentów: techniki, prawa, licencjonowania personelu, bezpieczeństwa.
Tematem naczelnym spotkania było przejęcie nadzoru nad lotnictwem amatorskim przez organizacje społeczne.
Mimo braku odpowiednich rozporządzeń jest już pilna potrzeba podjęcia konstruktywnych rozmów, by posługując się przykładem Anglii, Francji, czy Czech, takie europejskie rozwiązania wprowadzić w Polsce. Prezes Tomasz Kądziołka po oficjalnym przywitaniu i otwarciu spotkania podjął ten temat jako najpilniejszy. Stwierdził, że ULC będzie dążył do pozbycia się nadzoru nad lotnictwem amatorskim na rzecz społecznej, reprezentatywnej i wiarygodnej organizacji, którą może być LAF RP. Znowelizowane Prawo Lotnicze daje taką możliwość, chodzi tylko o odpowiednie rozporządzenia, które z tej możliwości pozwolą w pełni skorzystać.
W imieniu LAF RP prezes W. Filosek podziękował za zaproszenie i potwierdził gotowość przejęcia przez naszą organizację nadzoru, dokonał prezentacji Zarządu i członków delegacji, którzy pełnić będą właściwe funkcje w Radach, Komisjach i w Delegaturach Terenowych, według przedstawionego schematu organizacyjnego LAF RP. Stwierdził również, że przejęcie nadzoru nad lotnictwem amatorskim nie jest celem nadrzędnym. Celem strategicznym LAF RP jest stymulowanie rozwoju lotnictwa amatorskiego, wdrażanie prorozwojowych mechanizmów, nadzór zaś jest tylko narzędziem, a jakim okaże się narzędziem zależy w dużej mierze od ULC. Zasugerował również, że by stworzyć szanse dogonienia sąsiednich krajów, trzeba „iść na całość”. Żadne połowiczne i doraźne rozwiązania niczego nie zmienią. Niestety z wielu względów większość samolotów amatorskich w Polsce jest zarejestrowana w Czechach, lub innych krajach. Podobna sytuacja jest z uzyskiwaniem uprawnień. Polacy zdobywają czeskie świadectwa kwalifikacji na samoloty lekkie i motolotnie, ale czują się trochę jak emigranci, jak obywatele drugiej kategorii i nie jest to normalne. Powstaje też szara strefa pilotów latających bez uprawnień, bez rejestracji, bez nadzoru. Żeby to naprawić trzeba wprowadzić odpowiednie mechanizmy, żadne policyjne ustawy tego nie zmienią.
W kwestii organizacyjnej, jak i podjęcia tak ważnego zadania, to oprócz omówionej wcześniej kadry, LAF RP ma podpisane umowy o współpracy i pomocy ze strony czeskiej LAACR. LAF RP jest członkiem Europejskiej Federacji Mikrolotowej EMF, a dodatkowym plusem jest fakt, że delegat LAF RP Dariusz Cymerys jest wiceprezydentem EMF. To nam dajedostęp do wszelkich interesujących nas informacjii wglądu w rozwiązania organizacyjne lotnictwa amatorskiego innych państw UE. Na dzień dzisiejszy wydaje się, że model czeski, który jest udoskonalany od dwudziestu lat , sprawdza się i jest chyba najlepszy w Europie. Oczywiście z uwagi na nasze realia i różnice w zapisach prawnych, nie da się go skopiować dosłownie, trzeba wypracować wspólnie z Urzędem zbliżoną, ale właściwą dla nas formułę. Ważnym zagadnieniem jest również współpraca międzynarodowa. W ramach EMF trzeba tworzyć europejski lobbing i bronić lotnictwo amatorskie przed zakusami EASA, która być może ma dobre intencje, ale skutki jej działalności dla lotnictwa amatorskiego mogą być katastrofalne. W tej sprawie zawiązało się porozumienie między, podobnymi do naszej, federacjami narodowymi. Rozporządzenie WE 216/2008 ust. 5 lotnictwo amatorskie zostawia w dyspozycji przepisów wewnątrz narodowych. Taki zapis umożliwia urzędom narodowym tworzenie niezależnych od EASA formuł prawnych, uwzględniających postulaty środowiskowe, w wyniku których powstała w Czechach i na Słowacji ELSA- kategoria lotnictwa niecertyfikowanego do 600 kg, a tą formułą są zainteresowane również inne państwa UE. W tej części swojego wystąpienia prezes W. Filosek zaapelował do Prezesa Urzędu, by w Polsce również stworzyć taką formułę i przedstawił to jako nasz podstawowy postulat.
Drugim postulatem, równie ważnym, jest zgoda na ULC na udział wydelegowanych fachowców ze strony LAF RP w tworzeniu nowych rozporządzeń. Przykład czeski i słowacki świadczy o tym, że EASA akceptuje sprawowanie nadzoru społecznego nad statkami powietrznymi do 600 kg i żadne kary i restrykcje w związku z tym Czechów i Słowaków nie spotykają.Dyrektor Departamentu Legislacyjnego Dariusz Głuszczykiewicz zaproponował więc, by uzyskać od czeskiej federacji LAACR informacje i ewentualnie kopie stosownych dokumentów, z których wynika, że EASA akceptuje czeski model ELSA do 600 kg. Korzystając z prawa precedensu, mogłoby to być podstawą do wdrożenia podobnego modelu w Polsce. W. Filosek zapewnił, że o takie dokumenty wystąpi do LAACR. Wspomniał również, że jakiś „dobry duch” natchnął ULC, który ma zamiar wprowadzić świadectwa kwalifikacji dla wiatrakowców o masie do 560 kg i że my, piloci samolotów i motolotni też tego chcemy. Niezrozumiałe jest dla nas bowiem tworzenie wyjątkowych rozwiązań dla bardzo jeszcze wąskiego środowiska użytkowników wiatrakowców, twierdząc jednocześnie, że podniesienie masy startowej dla innych statków powietrznych jest niemożliwe, choć dotyczyłoby to znacznie liczniejszej rzeszy pilotów i konstruktorów. W znowelizowanym prawie Lotniczym jest wyraźna granica: świadectwa kwalifikacji wydaje się pilotom statków powietrznych do 495 kg, a poprawka senacka, w której ta granica została podniesiona do 595 kg, została w sejmie odrzucona.
Następnie głos zabrał Dyrektor Departamentu Techniki inż. Zygmunt Mazan i podkreślił, że autorem niezbyt udanych regulacji prawnych nie jest ULC, a niejednokrotnie parlamentarzyści, których urzędnicy ULC przekonywali do wdrożenia nowoczesnych europejskich rozwiązań i zarzucali, że intencją ULC jest pozbycie się niewygodnych obowiązków, a nie poprawa jakości prawa. Dyrektor Z. Mazan dodał, że LAF RP ma pełne jego poparcie, przyjął również zaproszenie na Walne Zebranie LAF RP. Stwierdził również, że LAF RP jest organizacją, która reprezentuje lotnictwo amatorskie i poważnie jest brana pod uwagę.
W dalszej części spotkania zabrał głos szef Departamentu Licencjonowanie Personelu Lotniczego dyrektor Tomasz Grzegorczuk podkreślając, że on również jest za przejęciem nadzoru nad lotnictwem lekkim przez organizacje społeczne. ULC przekazując nadzór, przeniósł by również odpowiedzialność, z tym, że podmiot przejmujący nadzór musi być organizacją dojrzałą i wiarygodną.
Prezes T. Kądziołka wracając do tematu współpracy w procesie tworzenia rozporządzeń wskazał, że osią prac powinien być załącznik II rozporządzenia WE 216/2008, do czego odniósł się W. Filosek stwierdzając, że zał. II też nie jest pozbawiony pewnych mankamentów, skomponowany też nie zawsze do końca kompetentnych urzędników unijnych i jako przykład podał brak w zał. II motolotni. Jest to pewien kłopot, więc zasugerował, że lepiej trzymać się idei, którą zał. II reprezentuje, a szczególnie ust. 5 rozporządzenia WE, niż ściśle trzymać się „litery” tego zapisu.
Ze strony LAF RP padło zapytanie, czy w związku z obowiązującym obecnie Prawem Lotniczym latanie na podstawie obcych świadectw kwalifikacji na samolotach lekkich w polskiej przestrzeni powietrznej, jest legalne. Ze strony ULC padła odpowiedź, że tak, ale wyłącznie zarejestrowanych w państwach Unii Europejskiej, ale nie w Polsce. Nie padło jednak ostateczne zapewnienie, że zgoda na użytkowanie obcych statków powietrznych w Polsce będzie wydawana na tych samych zasadach, co dotychczas. Kwestie te będą regulowały odnośne rozporządzenia.
W końcowej części spotkania zostały omówione zagadnienia bezpieczeństwa lotniczego. Głos zabrał dyrektor właściwego departamentu, również krótki komentarz wygłosił członek Komisji Bezpieczeństwa LAF RP Maciej Prandota, stwierdzając, że pracujemy nad stworzeniem systemu obiektywnej oceny wypadkowości w lotnictwie amatorskim. Dotychczas stosowane proste metody statystyczne nie są w pełni miarodajne.
W zdaniu końcowym W. Filosek podziękował za zaproszenie i spotkanie.Zaprosił Prezesa i przedstawicieli ULC na Konferencje Generalną EMF, która odbędzie się w Krakowie w połowie kwietnia 2012 r.
Zbigniew Kędziora